
dopadło i mnie :) zachwyciło, urzekło i nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała :)
W końcu i ja uwielbiam wszelkie "świecidła" :) a tu i trochę koralików i szyć można i do tego jeszcze jakaś tam biżu z tego wyjdzie ....jednym słowem...PRZEPADŁAM :D


wytrwałe sutaszystki proszę o wyrozumiałość, ale to moje pierwsze próby nieśmiałe, łaskawym okiem spójrzcie zatem :) ale mam nadzieję, ze troszkę poćwiczę i uda mi się zrobić coś troszkę większego i bardziej skomplikowanego ;)


Pozdrawiam Was niedzielnie :) Mnie niestety przyszło w taką piękną pogodę w domku siedzieć z chorą Zu :( To i chodzę i robię co mogę, żeby choć trochę wiosny wyczarować i humor sobie poprawić ... Z pomocą przyszedł mi cudny prezent od przyjaciółki (dziękuje Reniu jeszcze raz !) domek..jest cudny !




