Oj, troszkę mnie nie było..
Szybko się usprawiedliwię, bo trochę zajął mi egzamin (ale już za mną, koooolejny...), awaria netu w domu (upały dały nam popalić ...i naszemu routerowi też..dosłownie, spalił się biedaczek) no i krótkie wakacje z Zuzią. Duuużo by opowiadać, ale ja weny pisarskiej nie posiadam, więc ciężko będzie .. :/
Pokaże tylko szybko nową Anielicę...giganta jak dla mnie :) ma ponad 80 cm i już wiem, że wkrótce powołam do życia jeszcze dwa takiego wzrostu :) cieszę się ogromnie, bo uwielbiam kiedy komuś sprawiają chociaż trochę radości...
Anielica Weronika odsłona pierwsza:
i już odleciała ...
Tak się zastanawiam, czy tylko ja mam coś z głową, że tak zżywam się z lalkami...i ciężko mi później jak odchodzą ? :) z jednej strony radość, że kogoś ucieszą a z drugiej smutek, że ich więcej nie zobaczę ?? dziwoląg ze mnie ...no fakt :P
I przepraszam Was, że nie odwiedzałam Waszych cudnych blogów...lece nadrabiać zaległości ... ;)
miłego wieczoru :)
aż 80 cm? woooow faktycznie duża - mówią, że to małe jest piękne, ale widać, że nie tylko. Anielica jest piękna
OdpowiedzUsuńTa Magda z www.zaczarowaneszydelko.ofu.pl
Anielica piękna!!, a ja też tak mam , ze jakoś trudno mi sie rozstać z moimi wytworami:)
OdpowiedzUsuńTak to jest, wkładamy swoje serca w to co tworzymy i potem "boli" kiedy musimy się rozstać z jego kawałkiem:)Z drugiej strony, zabrakłoby nam przestrzeni życiowej, gdybyśmy chciały wszystko zatrzymać;)
OdpowiedzUsuńAnielica cudowna, na pewno komuś sprawi wiele radości:)
Madziu- cudowna Anielica..
OdpowiedzUsuńto nie tylko z lalkami tak jest ..z każdą rzeczą którą stworzą nasze ręce...
"
OdpowiedzUsuńAniele Boży Stróżu mój
Ty właśnie nie stój przy mnie
jak malowana lala
ale ruszaj w te pędy
niczym zając po zachodzie słońca" ..... no właśnie anioły muszą krążyć po świecie, chronić i dawać radość :)
Piekny aniole!!!!!!! Fajnie, ze odlecial czuwac nad inna duszyczka!!!
OdpowiedzUsuń