niedziela, 20 marca 2011

Candy, Candy - Moje pierwsze rocznicowe C A N D Y :)



Dzisiaj to ja chciałam dać coś WAM :) bo to Wy od roku mnie inspirujecie i dodajecie skrzydeł :)

Ogłaszam zatem moje pierwsze rocznicowe CANDY :)


Zasady takie jak zwykle....czyli:
1. Umieszczamy komentarz pod tym postem,
2. Na swoim blogu wrzucamy w pasek boczny zdjęcie z odnośnikiem do Candy,

i ....czekamy na losowanie :D, które już ...13 kwietnia :):):)

Zapraszam wszystkich ! Osoby, które nie mają swojego bloga także mogą wziąć udział w Candy ! :) Wystarczy komentarz pod tym postem :)


A przygotowałam...takie oto pudełeczko :) na przydasie, na biżu..a ze środka 13 kwietnia wyskoczy...niespodzianka :D

mam nadzieję, że się spodoba i znajdą się chętni, żeby je przygarnąć :)


Miłej niedzieli |! :)

piątek, 18 marca 2011

niedziela, 13 marca 2011

sutaszowe wprawki


dopadło i mnie :) zachwyciło, urzekło i nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała :)

W końcu i ja uwielbiam wszelkie "świecidła" :) a tu i trochę koralików i szyć można i do tego jeszcze jakaś tam biżu z tego wyjdzie ....jednym słowem...PRZEPADŁAM :D




wytrwałe sutaszystki proszę o wyrozumiałość, ale to moje pierwsze próby nieśmiałe, łaskawym okiem spójrzcie zatem :) ale mam nadzieję, ze troszkę poćwiczę i uda mi się zrobić coś troszkę większego i bardziej skomplikowanego ;)






Pozdrawiam Was niedzielnie :) Mnie niestety przyszło w taką piękną pogodę w domku siedzieć z chorą Zu :( To i chodzę i robię co mogę, żeby choć trochę wiosny wyczarować i humor sobie poprawić ... Z pomocą przyszedł mi cudny prezent od przyjaciółki (dziękuje Reniu jeszcze raz !) domek..jest cudny !



piątek, 4 marca 2011

Ciągle w niedoczasie


Moja doba nijak nie chce się wydłużyć :( no niestety. Obowiązków różnych wiele, czasu coraz mniej...no ale nic to, zaraz wiosna i mam nadzieję, że wyjdę z zaległości wszelkich i wrócę do regularnego blogowania.

Dzisiaj tylko 2 karteczki urodzinowe, które ostatnio zrobiłam. Nic takiego niestety, więc i post krótki i nijaki :(

Tydzień wolnego kupię chętnie :)













Przepraszam Was blogowiczki za moją nieobecność na Waszych blogach, ale...powód jak wyżej :( postaram się poprawić :)

Miłego weekendu ! :)

poniedziałek, 31 stycznia 2011

styczniowo i urodzinowo :)



i troszkę o tym co było jak mnie nie było :D
powód prozaiczny :) praca zawodowa, nowe wyzwania...wsiąkłam bez reszty :) a do tego wszystkiego doba nijak nie chce się wydłużyć, nad czym usilnie pracuję, na razie bez rezultatów :)
Ogarniam się zatem zawodowo, aplikacyjnie..a do tego wszystkiego , a właściwiej "w tym" wszystkim staram się nie zwariować :) niestety póki co, na moje dłubaninki czasu kompletnie nie miałam i nawet tego przeznaczonego na sen nijak oszukać się już nie dało :)
przepraszam zatem, że zaniedbałam i Wasze blogi, po prostu czas jest bezlitosny :( ale mam nadzieję, że z każdym dniem kiedy będzie nam po zimie przybywało słońca i mnie przybędzie troszkę czasu i będę tu częściej :)

Na razie wyprawione zostały piąte urodzinki Zuzi. Impreza była, a jakże i tort też. Ehhh, im dziecko większe, tym więcej pomysłów i biedna Zuzka nie mogła się zdecydować :/ ale od samego początku gadała o kocie z różową kokardą :) no i był ..kot :) Wyszedł tak:




a tu sama pięcioletnia :)




Pozdrawiam Was mocno i cieszę się, że zaglądacie :)

środa, 29 grudnia 2010

Oszaleli anieli , anieli, eli...eli...


W świątecznej atmosferze powstała anielinka w neutralnych kolorach :) Ma lnianą sukienkę, białe pantalony i przede wszystkim szydełkową czapeczkę i buciki zrobione przez moją Mamę :) a wszystko dlatego, że zapomniałam przed wyjazdem na Święta zabrać dla anielinki buciki :) ale te tak mi się podobają, że chyba zabrać się za szydełko :) tylko hm...czasu mi trzeba ? :) wiadomo, jego ciągle mało :)




Anielinka ma kapelusik zrobiony na szydełku, upięty kokardą z różyczką ;) Po tych czerwieniach świątecznych musiałam uspokoić nieco oczy :) jest jasno i delikatnie :)




Anielinka poleciała już do nowej właścicielki i mam nadzieję, że się spodobała :)
Pozdrawiam wszystkich świątecznie i biegnę nadrobić blogowe zaległości, bo u mnie wyjazdowe Święta, więc i dostęp do komputera mocno ograniczony :)

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Jak Zuzi lale szykowały się do Świąt :)




Śnieg zasypał dzisiaj wszystkie drogi ...

Domek dla lalek już w świątecznej oprawie :) a wszystko przez moją i Zuzi wizytę w pasmanterii :) nakupiłyśmy filcu, koralików, cekinów, koralików i styropianowych form :) nie sposób się było oprzeć ;) tak się kończą nasze wizyty w tym magicznym dla nas sklepie :) w domu wystarczyło trochę kleju, nożyczek i pomysłów ...no i mnóstwo radości :):):)

Zapraszam na Święta w wersji XXS :) zabawę miałyśmy przednią :)






Lale dostały nowe narzuty na fotele i sofę w salonie :) Tam też stanęła choinka i nawet ktoś podrzucił lalom prezenty :)




Uszyłyśmy też nowe poduszki na fotel i sofę. Trochę tu zamieszania, proszę o wyrozumiałość, ale to domek Zuzi i to według jej pomysłów powstawały kolejne dekoracje. Skoro chciała na przykład na podusi właśnie złota choinkę...nie protestowałam, tylko przyszywałam :)



Pani domu jeszcze biega w chusteczce na głowie ze ściereczką w ręce...w sumie Boże Narodzenie dopiero za kilka dni, więc każda chwila dobra żeby troszkę posprzątać :) zwłaszcza, że maluchy mieszkające w domu..robią tam niezły bałagan :D:D:D



Przed domkiem napadało troszkę śniegu...dzieci szybko zrobiły bałwanka ;) tak naprawdę...to kapelusz zrobił Tata :), który też uczestniczył w przygotowaniach :) choinka koło MIkołaja na podwórku, to też dzieło Tatusia :)
a Bałwanek ma nos z marchewki, ciepły szalik i kapelusz :) śmieszny z niego gość :)



I tak minęła nam z Zuzią niedziela :) ale patrząc na jej wypieki na buzi jak wszystko powstawało i dziką radość jak prawie skończyłyśmy i zaświeciłyśmy dekoracje....wiem, że to właśnie takie chwile są ważne :)

Myślę, że to nie koniec zabawy ...bo pomysły ciągle przychodzą do głowy :)

Miłego zwiedzania naszego domku :)

dziękujemy za każde dobre słowo :)

LinkWithin

zobacz także